Szczęście.

Sansepolcro, Tuscany, 3.10.2012

Pamiętam słowa Chrisa Gardnera z ‚Pogoni za szczęściem”. pisał o tym, ze „szczęście” nie jest stanem permanentnym, ale że zwykle całe nasze wysiłki, działania i dążenia „gonią” za szczęściem. Aż w końcu pojawia się ta krótka chwila, czasem moment – i wiemy wtedy doskonale, że jesteśmy w takim momencie na wskroś szczęśliwi.

Poczułam to.

Weszłam do średniowiecznego domu w Sansepolcro. Do Capelli, naszego rocznicowego pokoju.

Stanęłam.

zachwyciłam się.

Zapaliłam światła, obeszłam, dotknęłam, omiotłam wzrokiem. Sprawdziłam miękkość łóżka, gładkość starej podłogi, zajrzałam przez okno. I nie wierząc jeszcze, że tu jestem , że w końcu „dopięłam swego”,  szepnęłam: „jestem szczęśliwa…..”

to była TA chwila. Na pewno. Czułam to od opuszków palców przez każdy kosmyk włosa, do stóp stojących boso na starym, pięknym cotto.

To jest ta chwila.

Teraz.

(wspomnienie rocznicowego pobytu w pięknym L’ebrario Anity i Krzysztofa, w toskańskim Sansepolcro)

IMG_1123

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s